
Są ludzie, których spotykamy na swojej drodze i choć mijają lata, wciąż potrafimy przypomnieć sobie ich uśmiech, życzliwość i dobro, którym dzielili się z innymi.
Są też tacy, o których trudno opowiedzieć w kilku zdaniach, bo dla każdego byli kimś innym.
W ostatnich dniach wielu z Was zatrzymywało się przy muralu, robiło zdjęcia, zadawało pytania i dzieliło się wspomnieniami
o Mateuszu. Wielu pytało nas przede wszystkim o jedno – kim był człowiek, którego historia połączyła tak wielu ludzi?
Odpowiedź nie jest prosta. Każdy, kto Go znał, opowiedziałby o Nim trochę inaczej. Dla Iga Rychtyk-Łącka był mężem, dla innych przyjacielem, sportowcem, społecznikiem, wolontariuszem czy współpracownikiem. Dla wszystkich był jednak przede wszystkim dobrym człowiekiem.
Nie tylko o tym, co robił, ale przede wszystkim o tym, kim był dla ludzi, których spotkał na swojej drodze.
Poznacie Mateusza oczami Jego żony, przyjaciół, ludzi SANITAS-u, osób, które z Nim pracowały, a także tych, którzy mieli zaszczyt stworzyć miejsce poświęcone Jego pamięci.
Każda z tych opowieści będzie inna, ale wszystkie będą mówiły o tym samym – o dobru, które pozostawił po sobie. Poznacie również kulisy powstania Muralu.
